wtorek, 8 stycznia 2013
Od Sierry
Był ranek wstałam i postanowiłam pójść obmyć łapy w jeziorze .Gdy
zażywałam porannej kąpieli usłyszałam czyjeś kroki. Odwróciłam się i
zobaczyłam ogromnego niedźwiedzia który szykuje się żeby mnie zaatakować
.Pomyślałam że nie mogę poddać się bez walki.Rzuciłam mu się na szyje
lecz odepchnął mnie złapał i rzucił na skałę. Na chwilę utraciłam
świadomość . Gdy się podniosłam zaczęłam obmyślać plan działania.
Wskoczyłam do jeziora wiedziałam że niedźwiedź wejdzie za mną po one
świetnie pływają dopłynęłam na drugi brzeg a on był jeszcze w wodzi
swoją mocą trąby powietrznej utworzyłam wir w wodzie który wciągnął
misia. W pewnym momencie zatrzymałam wir i martwy niedźwiedź został
wyrzucony na brzeg. Przynajmniej miałam porządne śniadanie .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz